DLACZEGO

RUCH CZYSTYCH SERC

  1. „CENTRUM” RUCHU

Ludzie czystego serca, to osoby będące w pewnym sensie „w ruchu”. O jaką aktywność chodzi, o jaki „ruch”? Czystość jest dziś wyzwaniem dla młodego człowieka, bo wymaga konkretnego „ruchu”, skierowanego ku Bogu. RCS to propozycja dla ludzi, którzy chcą walczyć o serce zjednoczone z sercem Boga w Chrystusie Synu Bożym. To osobista więź z Bogiem jest gwarancją tego, że stajemy się ludźmi autentycznie doświadczającymi szczęścia, które jest udziałem „błogosławionych czystego serca”. Stan zjednoczenia z Bogiem, który jest Miłością, gdy staje się „aktualnym” stanem serca czyli jest naszym „teraz”, gwarantuje, że jesteśmy w stałej dyspozycji do czynienia dobra i jesteśmy w stanie dawać z siebie to, co najlepsze (zob. KKK 1803-1804). Żyjąc w stanie czystego serca w zjednoczeniu z Bogiem, otwieramy się na Jego błogosławieństwo.

Członkowie RCS dbają o jedność z Bogiem, o więź z Nim w Chrystusie, poprzez sakrament Eucharystii i częste przyjmowanie Komunii Świętej. Na drodze wzrastania w cnocie czystości bardzo ważny jest sakrament pokuty i pojednania, dzięki któremu możemy żyć w komunii sakramentalnej z Jezusem. Nieczystość to broń szatana, który poprzez zniewolenie ludzkiego serca, dąży do zerwania przyjaźni między człowiekiem i Bogiem. Członkowie RCS, to ludzie, którzy stają zawsze po stronie Chrystusa i tylko dzięki Jego łasce odnoszą zwycięstwo, zachowując czyste serce. To walka, którą trzeba podejmować każdego dnia, zgodnie z myślą św. Augustyna, który nauczał, że:„dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą, a nie pokonanym” czy św. Franciszka Salezego: „póki walka trwa, opór nie został złamany”.

Czystość – pod względem doktrynalnym, jak i moralnym – niejednokrotnie traci człowiek, który oddalił się od Jezusa. Dla osoby, która traci bliskość z Jezusem, Stwórca już nie stanowi żadnego punktu odniesienia w dziedzinie ludzkiej seksualności. Kiedy mówimy o członkach Ruchu Czystych Serc, mamy na myśli osoby, które postanawiają Boga uczynić na nowo „centrum” swojego życia. To znaczy, że  decydują się swoje życie, serce, rozum, pamięć i wolę oraz – gdy zaistniała taka okoliczność – również dotkniętą grzechem seksualność i płciowość, poddać uzdrawiającej mocy Chrystusa. RCS to ludzie, którzy z Bogiem chcą budować wszelkie relacje międzyludzkie, w tym relację małżeńską. To wspólnota osób, które świadomie zawsze szukali miejsca centralnego dla Boga w swoim życiu. To wspólnota, w której znalazły sięosoby, które dokonały przewrotu kopernikańskiego w swoim życiu. Porównanie to zaczerpnięte ze słów kardynała Josefa Ratzingera unaocznia nam istotę ruchu. Kardynał do swoich studentów mówił o miłości, jako  o „ruchu” między ludźmi w blasku Boga, który stanowi centrum (Nauki Rekolekcyjne w Münster w 1965 r.).  Kardynał tłumaczył to w ten sposób: „Kopernik odkrył, że to nie słońce krąży wokół ziemi, lecz że ziemia i inne planety krążą wokół słońca. Każdy z nas na początku widzi samego siebie, jako małą ziemię, wokół której powinny krążyć wszystkie słońca. Wiara uczy nas wyjścia z tego błędu i włączenia się, wraz z wszystkimi innymi, w swego rodzaju taniec miłości, który porusza się wokół jedynego centrum – Boga. Tylko, jeśli Bóg istnieje, tylko, jeśli On stał się centrum mojego życia, mogę rzeczywiście kochać innych «jak siebie samego». Jeśli jednak On istnieje, jeśli stał się moim centrum, wówczas można zdobyć tę wewnętrzną wolność miłości” (J. Ratzinger, Patrzeć na Chrystusa, tł. J. Merecki, Kraków 2005, s. 104). Nie sposób nie użyć tego obrazu dla opisania istoty RCS. Ta teocentryczna wizja chrześcijaństwa wydaje się jasno i precyzyjnie opisywać istotę Ruchu Czystych Serc. W tej wspólnocie człowiek uczy się poruszać na nowo w świetle i mocy samego Boga.

W liście, jaki członkowie RCS skierowali do Papieża Franciszka i ojców synodalnych zgromadzonych na Synodzie poświęconym młodzieży w 2018 r., mamy też bardzo jasno sprecyzowany  cel formacji: „Ruch Czystych Serc jest wspólnotą skupiającą młodych katolików, którzy pragną żyć zgodnie z Chrystusowym błogosławieństwem: «Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5,8). Członkowie ruchu – wbrew współczesnej mentalności świata – podejmują trud życia wiarą zgodnie z Ewangelią, nauczaniem Kościoła Katolickiego, ze szczególnym uwzględnieniem teologii ciała św. Jana Pawła II. W ten sposób starają się organizować swoje codzienne obowiązki tak, by osobista relacja z Jezusem była najważniejszym wydarzeniem każdego dnia. Zobowiązują się do powstawania z każdego grzechu w sakramencie pokuty, aby zawsze żyć w stanie łaski uświęcającej. Wierzą, iż drogą do prawdziwej miłości jest zachowanie czystości przedmałżeńskiej i wolność od wszelkich nałogów oraz w to, że możliwe jest osiągnięcie tego celu dzięki codziennej modlitwie i życiu sakramentalnemu oraz konkretnej pracy wewnętrznej nad sobą” (List członków Ruchu Czystych Serc do papieża Franciszka i Ojców Synodalnych, https://episkopat.pl/list-czlonkow-ruchu-czystych-serc-do-papieza-franciszka-i-ojcow-synodalnych/). Niewątpliwie kierunek życia, jaki proponuje RCS jest dziś „płynięciem pod prąd” i niejednokrotnie potrzeba samozaparcia, odwagi i konsekwencji, aby dziś żyć w „orbicie Boga”. Mimo to są ludzie gotowi, aby w tą podróż wyruszyć (dziś RCS liczy ok. 15 000 członków), bo wiedzą, że to jest wyprawa, która daje szanse na doświadczenie Miłości u samego źródła, jakim jest Bóg. Ruch łączy ludzi, w których pragnienie i potrzeba czystości jest tak silna lub też sama cnota czystości tak zachwyca i uszczęśliwia, że pragnienie to „pociąga” ich w stronę Boga, który jawi się, jako szansa na spełnienie marzeń o czystej miłości, w której na pierwszym miejscu jest bycie darem. Z czasem wszyscy odkrywamy, że Bóg, który sam stał się darem, jest Miłością. To On jest spełnieniem naszych pragnień i marzeń. RCS zakłada formację, dzięki której człowiek przyjmując bezinteresowną miłość Boga, sam pragnie być „drogą”, na której drugi człowiek spotyka Tego, który jest Miłością.

 

  1. RUCH, KTÓRY TWORZY WSPÓLNOTĘ

Samo sformułowanie, które mówi, że ta wspólnota, jednoczy ludzi skupionych wokół idei czystości jest ruchem, określa również sposób bycia tej wspólnoty oraz jej rolę i misję na dziś. RCS to wspólnota świadoma swojego wezwania do bycia w świecie, do bycia w ciągłej aktywności duszpasterskiej ze względu na przesłanie, które „nie jest z tego świata”. RCS ma konkretną misję ewangelizacyjną, głosi, że Bóg, który jest źródłem miłości, ma moc uwalniać, uzdrawiać i uzdalniać do pięknej, czystej miłości. Nieoceniona jest tutaj działalność redakcji „Miłujcie się”. Początki tego katolickiego dwumiesięcznika sięgają roku 1975. Pomysłodawcą pisma i pierwszym redaktorem naczelnym był ks. Tadeusz Myszczyński TChr (1914-1991). Ta publikacja stała się zalążkiem powstania RCS w latach 90. Sam RCS powstał za sprawą ks. Mieczysława Piotrowskiego TChr, który od 1992 roku pełni funkcję redaktora naczelnego „Miłujcie się”. Treści zamieszczane tamto materiał formacyjny dla członków ruchu, w naszej ojczyźnie i poza jej granicami. Ukazuje się on w 23 językach, w rocznym nakładzie ok. 1,5 mln egzemplarzy.

W tym miejscu warto zaznaczyć także, że istnieje gałąź Ruchu, skupiona wokół małżonków. Ruch Czystych Serc Małżeństw skupia prawie 400 małżeństw. Ponadto z myślą o małżonkach sakramentalnych, którzy pragną dochować wierności przysiędze małżeńskiej, Bogu i Kościołowi nawet w sytuacjach zdrady i rozwodu, powstał również Ruch Wiernych Serc. Liczy on ponad 300 członków z Polski i innych krajów, w tym z Rosji, Słowacji czy Kanady. Redakcja „Miłujcie się!” współpracuje ze wspólnotą „Sychar”, która zrzesza małżonków, którzy pragną dochować wierności przysiędze małżeńskiej. Pod patronatem redakcji powstał też pierwszy program formacyjny pt. „Droga Czystej Miłości” (program oparty na treściach zawartych w wydanej wcześniej, cenionej publikacji pt. „Dorastanie do Miłości”, która zdobyła II miejsce w konkursie MEN). Jest to propozycja formacji, jako drogi, na której nauczycielem i wychowawcą jest sam Jezus Chrystus, który uczy kochać  i obdarza czystym sercem. To On proponuje każdemu drogę czystej miłości i wzbudza pragnienie pójścia za Nim tą drogą.

 

  1. KIERUNEK RUCHU – CZYSTOŚĆ

Ruch Czystych Serc został zainicjowany w tym celu, by wychowując świadków i orędowników czystości, przeciwstawić się też w ten sposób coraz bardziej szerzącej rozwiązłości w dziedzinie seksualnej.  Płciowość nie może być postrzegana w oderwaniu od prokreacji i możliwości rozrodczych, a więc i poza kontekstem małżeńskim. Problem jest poważny, bo nieczystość dla wielu nie mieści się już w kategoriach grzechu, gdyż nadano jej wartość pozytywną.  Czystość ma nas chronić przede wszystkim przed wykorzystywaniem daru ludzkiej płodności i seksualności, jako sposobu na użycie drugiego człowieka dla przyjemności oraz sprowadzenia płciowości człowieka tylko i wyłącznie do kategorii biologicznych. Stąd Ruch Czystych Serc, to też szkoła budowania relacji międzyludzkich na gruncie osobowej relacji z Panem Bogiem. Statutowym celem ruchu jest kształtowanie postaw dojrzałej wiary, „która działa przez miłość” (Ga 5,6).Doskonaleniu i ćwiczeniu tej postawysłużą coroczne ogólnopolskie rekolekcje letnie dla młodzieży i małżeństw (III turnusy, obejmujące w sumie ponad 500 osób) oraz organizowane dwa razy do roku (w czerwcu i w grudniu) czuwanie na Jasnej Górze. Członkowie RCS decydują się nie podejmować współżycia przed zawarciem sakramentu małżeństwa, unikać wszystkiego, co zniewala i niszczy cnotę czystości. Omawiana wspólnota gromadzi ludzi dla których czystość to styl życia. Dla niektórych, czystość, to nowa jakość życia, którą odkryli dzięki uzdrawiającej mocy Chrystusa. Ta wspólnota zrzesza również osoby, które przez współprace z Łaską Bożą zachowały czystość – one świadczą, że takie życie, jest życiem w pierwotnej wolności dziecka Bożego zdolnego naprawdę kochać.

Misja RCS wyrosła m. in. na kanwie nauczania i teologii ciała św. Jana Pawła II, nazwanego papieżem rodziny. Papież Polak, odnosząc się do czystości serca, powodowany troską o małżeństwo i rodzinę, podczas spotkania z młodzieżą mówił: „Tylko czyste serce może w pełni kochać Boga! Tylko czyste serce może w pełni dokonać wielkiego dzieła miłości, jakim jest małżeństwo! Tylko czyste serce może w pełni służyć drugiemu. Nie pozwólcie, aby zniszczono waszą przyszłość. Nie pozwólcie odebrać sobie bogactwa miłości. Brońcie waszą wierność; wierność waszych przyszłych rodzin, które założycie w miłości Chrystusa”. (Jan Paweł II, Asunción, 18.05.1988). Papież precyzyjnie określa wartość czystego serca dla człowieka, którego podstawowym powołaniem jest miłość. RCS w myśl papieskiego nauczania wzywa młodych ludzi do walki o czyste serce, którego bogactwem jest zdolność twórczego miłowania. Formacja we wspólnocie uczy również, tego że czystość, która jest wyzwaniem, to również stan, który uzdalnia człowieka do odważnego dawania siebie w miłości. Na drodze czystości Chrystus wzywa człowieka do tego, aby nie bał się kochać, stając się darem i ofiarowując siebie z miłością. Różne inicjatywy podejmowane przez członków wychowanych w duchu RCS związane z katechezami przygotowującymi do małżeństwa czy poradnictwem w zakresie życia rodzinnego i małżeńskiego oraz fakt, że zrodziła się potrzeba poszerzenia Ruchu o RCS małżeństw, pokazuje że ten, kto zawalczy o czyste serce będzie potrafił bronić i głosić o świętości małżeństwa i jego sakramentalnej wartości. Ponadto zaangażowanie członków RCS choćby w Dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego dowodzi, że kto stanie po stronie czystości, zawsze będzie umiał stanąć po stronie rodziny i świętości życia u samego jego początku.

Kiedy słuchamy Jana Pawła II, nie można nie odnieść wrażenia , że członkowie Ruchu Czystych Serc, to przyjaciele naszego Papieża, którzy w czystości odkryli prawdę o ludzkiej seksualności. Papież 12 czerwca 1987 roku w Gdańsku wołał: „Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych”. Dla ruchu tym Westerplatte jest czystość.

  1. PATRONKA RUCHU

Osobą świadomą wartości, jaką jest czystość jest Patronka RCS, błogosławiona Karolina Kózkówna, która poniosła śmierć męczeńską, broniąc swojego dziewictwa. Błogosławiona Karolina wolała stracić życie, niż czystość. Stąd nie dziwi fakt, że światowe centrum ruchu znajduje się w Jej Sanktuarium w Zabawie. Rosyjski żołnierz sponiewierał Jej godność dziecka Bożego, ale nie odebrał Karolinie tej godności. Zabił ciało, ale ono nie stało się ani na chwilę jego własnością. Dziś Kościół potrzebuje ludzi świadomych swojej godności, szanujących godność dziecka Bożego, jakim jest człowiek, który w całym swoim jestestwie wobec drugiego jawi się jako dar.

Dlaczego Karolina jest potężną wstawienniczą, pocieszeniem i wspomożeniem dla członków ruchu ? Patrząc na jej wierność, gdy opierała się oprawcy, aż do przelania krwi, wszyscy uświadamiamy sobie, że mimo smutnej i trudnej walki, jaką nie raz toczymy w różnych przestrzeniach życia i dusz, aby zachować nasze serce od skażenia grzechem, to najważniejsze jest to, że  nie przestajemy walczyć. Gdy patrzymy na siebie po ludzku i widzimy porażkę, to z Bożej perspektywy, zawsze większą porażką jest upadek ducha.

RCS to wspólnota walecznych serc, które toczą walkę o czystą miłość dla siebie i dla drugich. Jedną z nich jest pielgrzymka do duchowego centrum, podczas której podnosi oręż modlitwy, aby przez wstawiennictwo Bł. Karoliny wypraszać dar czystego serca dla ludzi zniewolonych grzechami nieczystymi oraz dar wytrwania w czystości dla wszystkich członków ruchu. Czy świat będzie w opozycji do RCS? Będzie, ale będzie też pełen podziwu dla ludzi czystego serca. Ludzie Ewangelii, ludzie błogosławieństw na długo pozostają w ludzkiej pamięci, w pamięci świata.       Nie znamy dalszej historii rosyjskiego żołnierza, który 18 listopada 1914 roku zakończył ziemskie życie młodej dziewczyny. Ale czy On zapomniał o tej dziewczynie z Zabawy, ile raz wspomniał ziemie tamtego lasu?  Na pewno nie jeden raz wspominał tamtą ziemię i ciało, życie, którego nie zagarnął dla siebie, bo było oddane komuś innemu. Wszyscy jesteśmy „zdobyci” drogocenną krwią Jezusa. Nie dajmy sobie odebrać tego „kawałka niebieskiej ziemi”, tego życia Bożego, które za sprawą Chrystusa kiełkuje w nas, by zakwitnąć życiem wiecznym. Wszyscy mamy w sobie zdolność do kochania czystą miłością i warto to życie zachować w wolności od skażenia nieczystością, by podzielić się nim z drugą osobą.

 

Ks. Dariusz Węgrzyn

Moderator Ruchu Czystych Serc
Diecezja Kielecka

About author View all posts

ks. Dariusz Węgrzyn