RCS Wrocław

Kategoria - Aktualności

Jak budować relacje na wzór św. Rodziny z Nazaretu?

Na kolejnym spotkaniu październikowym rozmawialiśmy na temat: Jak budować relacje na wzór św. Rodziny z Nazaretu?

Wiele rodzin, a może wszystkie rodziny zastanawiają się nad tym, jaką być rodziną, jak przeżywać swoje życie jako rodzina i jakimi wartościami żyć w codziennym życiu. Wiele rodzin szuka wzoru, według którego mogłyby przeżywać swoje rodzinne życie. Dla nas wierzących Bogu, Święta Rodzina może być wzorem przeżywania we wspólnocie rodzinnej każdego dnia. Patrząc na Świętą Rodzinę możemy zobaczyć, że była to rodzina:
– silna Bogiem,
– w pełni ufała Bogu,
– troszczyła się o siebie wzajemnie,
– wychowywała dziecko w wierze Bogu,
– troszczyła się o innych.

Święta Rodzina była silna Bogiem
Dla Maryi i Józefa Bóg był najważniejszym w ich życiu. Maryję Bóg wybrał na matkę dla swojego Syna. Maryja powiedziała Bogu tak. Na tej podstawie możemy stwierdzić, że Bóg był najważniejszy w życiu Maryi. O Józefie możemy przeczytać w Ewangelii według św. Mateusza, że był człowiekiem sprawiedliwym (Mt 1,19). Józef będąc sprawiedliwym na pierwszym miejscu w swoim życiu stawiał Boga. Bóg był dla niego punktem odniesienia i zgodnie z Bożym spojrzeniem na życie przeżywał swoją codzienność. Po narodzeniu Jezusa, zgodnie ze zwyczajem poszli do świątyni w Jerozolimie, aby przedstawić Bogu pierworodnego Syna. Jest tutaj wyrażona wierność Bogu w przeżywaniu życia skoncentrowanego na Bogu. Teksty biblijne wspominają tylko o jednej pielgrzymce do świątyni w Jerozolimie (Łk 2,41-50), ale możemy suponować, że było ich więcej. Ukazuje się tutaj wiara Bogu i przeżywanie jej w różnych sytuacjach życiowych.

Święta Rodzina w pełni ufała Bogu
Maryja zaufała Bogu w pełni – ufała, że urodzi Mesjasza (Łk 1,26-38). Po rozterkach i Józef zaufał Bogu, że jego małżonka Maryja będzie matką zapowiadanego i oczekiwanego Mesjasza (Mt 1,18-25). Patrząc na całe życie Świętej Rodziny możemy stwierdzić, że przebiegało ono w zaufaniu Bogu. W pełni ufali Bogu w chwilach radosnych, ale też i w trudnościach. Kiedy musieli uciekać z Jezusem do Egiptu, to uczynili to bez sprzeciwu i pytania o to, dlaczego tak należy postąpić( Mt 2,13-15).

Święta Rodzina troszczyła się wzajemnie o siebie
Patrząc na życie Świętej Rodziny możemy zauważyć ich wzajemną troskę o siebie. Józef troszczył się o Maryję i Jej Syna oraz zapewniał im środki do życia dzięki swojej pracy. Opiekował się Jezusem tak, jak mu to zostało powiedziane (Mt 1,20-24). Maryja troszczyła się o wspólny dom. Pismo święte wspomina jedno wydarzenie, kiedy Maryja przyszła do Jezusa ze swoimi krewnymi w czasie Jego publicznej działalności. Matka była z Jezusem w czasie Jego drogi krzyżowej i także pod krzyżem.

Święta Rodzina wychowywała dziecko w wierze Bogu
Maryja i Józef troszczyli się o religijne wychowanie Jezusa. Oni uczyli Go pierwszych modlitw. Zanieśli Go do świątyni, aby przedstawić Bogu ich pierworodnego Syna (Łk 2,22–24). Kiedy miał dwanaście lat, to zaczęli pielgrzymować z Nim do świątyni w Jerozolimie (Łk 2,41-50). Maryja i Józef żyli wiarą Bogu i dzielili się nią z Jezusem w ich codziennym życiu.

Święta Rodzina troszczyła się o innych
Maryja w czasie wesela w Kanie Galilejskiej wstawiła się u Jezusa za nowożeńcami kiedy zabrakło im wina (J2,1-12). Święta Rodzina była otwarta na potrzeby innych ludzi i spieszyła im z pomocą.

Spoglądając na życie Świętej Rodziny mogę spojrzeć na życie mojej rodziny. Jaka jest moja rodzina? Jak przeżywamy nasze codzienne życie – jako rodzina? Życie Świętej Rodziny może być przykładem życia dla mojej rodziny. To od całej rodziny zależy jaką ona jest, jakimi wartościami żyje i jak przeżywa swoje codzienne życie. To od niej zależy, aby moja rodzina miała czas dla Boga, siebie samej i drugiego człowieka. Jeżeli moja rodzina będzie żyła wartościami Świętej Rodziny – to będzie taką, jak Święta Rodzina: silna Bogiem i wzajemną miłością. Życie wartościami Świętej Rodziny sprawi, że moja rodzina w jedności serc będzie przeżywała każdą chwilę życia.

Źródło: http://poslaniecmsf.pl/2017/10/20/biblijny-wzor-rodziny-swieta-rodzina-z-nazaretu/

Boże Ciało

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią

Dzisiaj Niedziela Miłosierdzia Bożego, dlatego chciałabym was szczególnie zachęcić do czynienia gestów miłosierdzia względem bliźniego. Ruch Czystych Serc aktywnie włącza się w różne dzieła miłosierdzia m. in. organizowaliśmy ostatnio kiermasze charytatywne – mikołajkowy i walentynkowy, z których pieniądze przeznaczyliśmy na schronisko dla bezdomnych kobiet im. Brata Alberta oraz na stowarzyszenie „Misja Dworcowa” prowadzone przez siostry od Maryi Niepokalanej. A także wychodzimy do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla dziewczyn, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Jak możesz pomóc / włączyć się / zaangażować w dzieła miłosierdzia? Zrobić coś dla innych a przy okazji przyczynić się do własnego rozwoju duchowego i rozwoju naszej wspólnoty?

Oto niektóre propozycje:

1. Zgłoś się do pomocy przy organizacji kiermaszów i zbiórek charytatywnych, obsłudze stoisk itd.
2. Jeżeli chcesz zaangażować się na dłuższy czas to zapraszam do pomocy osobom starszym w Zakładzie Opiekuńczo – Leczniczym dla dorosłych p. w. św. Jerzego, prowadzonym przez siostry Boromeuszki – więcej informacji u mnie (Diana) albo u siostry Berenike (tel. 504 464 230).  Pomoc polega na rozmowie, pocieszaniu osób chorych. Możesz przynieść komuś radość a przy okazji samemu poczuć się docenionym i potrzebnym.
3. Wychodzenie do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla dziewczyn prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Pomoc polega na organizacji spotkań raz w miesiącu, rozmowie z dziewczynami, udzielaniu im wsparcia psychicznego i duchowego. Więcej informacji u Grzesia ( tel. 534 549 121) .
4. Pomoc siostrom od Maryi Niepokalanej w Stowarzyszeniu „Misja Dworcowa” – więcej informacji wkrótce.
5. Pomoc w schronisku Brata Alberta – koncerty charytatywne, zaangażowanie, pomoc potrzebującym.
6. Pomoc wspólnotowa – organizowanie spotkań formacyjnych, animowanie itd.
7. Inna – może masz inne propozycje? Jeżeli tak, to zapraszamy do kontaktu 🙂

Propozycji jest wiele 🙂 Sama siostra Faustyna wspominała, że „dla chcącego, nic trudnego”, kiedy odprawiała nowennę do Matki Bożej polegającą na odmówieniu codziennie tysiąca „zdrowasiek”. Także zachęcamy do włączenia się w dzieła miłosierdzia, niech nasza wspólnota rozwija się dając przykład miłości Boga i bliźniego.

Na koniec kilka cytatów św. Jana Pawła II :

„Potrzebna jest dziś nowa wyobraźnia miłosierdzia, której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka, solidaryzowania się z nim, tak aby gest pomocy nie był odczuwalny jako poniżająca jałmużna, ale jako świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr”.  (List apostolski Novo millennio ineunte, 2001 r.)

„Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy”. (Homilia, Łagiewniki, 2002 r.)

Rekolekcje w Liceum Plastycznym w Nysie

Kiermasz walentynkowy – podsumowanie

Drugi nasz kiermasz charytatywny – walentynkowy zakończył się niemałym sukcesem w porównaniu do poprzedniego, mikołajkowego. Dzięki hojnym darczyńcom udało nam się zebrać kwotę  671, 55 zł. Wielu ludzi nie brało nic ze stoisk, a po prostu wrzucało datki do „skarbonek”, czyli do czerwonych pudełeczek z kokardką 🙂

Dziękuję tym, którzy przyczynili się do organizacji kiermaszu oraz tym, którzy dostarczyli swoje przedmioty na sprzedaż. Podziękowania kieruję przede wszystkim do:

– ks. Jerzego za opiekę duchową, ogłoszenie, wydrukowanie ulotki / plakatu,
– Tomka – za modlitwę, pilnowanie drugiego stoiska, dbanie, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik, za to, że przejmował się organizacją kiermaszu bardziej, niż ja 
– Pauli, którą Pan zesłał mi na ratunek, bo bez niej nie wiem, czy bym wszystko ogarnęła, zwłaszcza kiedy musieliśmy już zwijać manatki 

Celem kiermaszu było uświadomienie ludziom, że miłość to nie tylko serduszka, kwiatki, maskotki i inne głupotki, ale przede wszystkim bezinteresowny dar z siebie samego. O to nam głównie chodziło i myślę, że cel został osiągnięty. Mnóstwo osób wrzucało pieniądze bezinteresownie, nie biorąc nic ze stoisk, co było pięknym świadectwem tego, że można dawać nie oczekując nic w zamian.

Pieniądze zostały już przekazane na Stowarzyszenie Misja Dworcowa.

Więcej o stowarzyszeniu można poczytać na stronie: misjadworcowa.com.pl

Rekolekcje Wielkopostne RCS Silesia

Tak jak w ostatnich latach miejscem naszego skupienia będzie Dom Rekolekcyjny w Nysie. Cena rekolekcji wraz z wyżywieniem (ale bez dojazdu) wynosi 140 zł.
W planie:
  • codzienna Eucharystia
  • wspólna wieczorna Adoracja oraz całonocna Adoracja indywidualna dla chętnych
  • możliwość spowiedzi, rozmowy z kapłanem, siostrą zakonną
  • ciekawe konferencje
  • spotkania w grupach
  • czas na rozmowy i poznawanie się nawzajem 😉
Na zgłoszenia czekamy do końca lutego. Wystarczy napisać na e-mail rcs.silesia@gmail.com i wysłać ankietę zgłoszeniową (KLIKNIJ TUTAJ)

 

 

Więcej informacji wkrótce …

Łukasz Górnicki – Gdzie skarb twój, tam serce twoje

Możemy kupić wszystko na tej ziemi, ale nie kupimy sobie czasu, minut, miłości. Pan Bóg daje nam tyle czasu, ile trzeba, ni mniej, ni więcej. Na kolejnym piątkowym spotkaniu, w nowym 2018 roku zastanawialiśmy się na co wydajemy pieniądze i czy to one przypadkiem nie są naszym skarbem. Odpowiadaliśmy sobie na pytania: Czego tak naprawdę potrzebuję? Poczucia bezpieczeństwa? Pieniędzy? Relacji? Ile pieniędzy? Na co je wydaję? Czy muszę mieć więcej? Do czego są mi pieniądze potrzebne? Co jest centrum mojego życia? Czy Pan Jezus, Eucharystia, Jego ofiara, czy przyziemne rozproszenia? Czy Jezus jest w centrum życia? Czy wypełnia moje myśli? Mój czas? Czy walczę o niego, o czas i relację z osobową Miłością. Skarby materialne są przemijające, nietrwałe, dlatego mamy nie gromadzić skarbów na ziemi, lecz w niebie.

Co w tym wypadku robić z pieniędzmi? Najlepiej dostrzec potrzebującego i podzielić się z nim. Dar, który dajemy musi porwać duszę. Nie tylko dar materialny, lecz przede wszystkim ten z serca. Nie rzucać tego, co nam zbywa, ale dawać od siebie, z serca.  W pierwszej kolejności powinniśmy wspierać tych, którzy są najbliżej nas. Zaczynać od małych kroków – np. nie od razu 200 zł, tylko 20 zł przeznaczać dla innych. Rozważać, w jaki sposób się dzielić? Komu dać? Pomagać bezinteresownie, a nie dla pieniędzy, dla „szpanu”. Tylko z chęci dawania czegoś od siebie. Powinniśmy również analizować każdy zakup, rozważać to, co zamawiamy, nabywamy.

W tym dzieleniu się musimy jednak uważać. Z jednej strony dzieląc się możemy popaść w pychę, bo możemy myśleć, jak wspaniali i cudowni jesteśmy, że dajemy tyle pieniędzy, lecz najważniejsze jest to, żebyśmy dawali z serca. Najważniejszy jest codzienny wybór – drobne decyzje, ofiary z samych siebie dla innych.

Dla Boga każdy, czy bogaty, czy biedny, jest równy, ma takie same szanse. Jednak od tego, kto więcej dostaje, więcej się też wymaga. Pan Bóg spełnia nasze potrzeby, nie nasze zachcianki. Jest jak troskliwy rodzic, lecz nie taki, który nam ulega i kupuje wszystko, co dziecko chce, lecz taki, który chce nas uchronić przed zbytnim rozpieszczeniem, bo wie, co jest dla nas najlepsze. Nie daje nam wszystkiego, bo moglibyśmy to zaprzepaścić. Dlatego daje nam pieniądze, abyśmy mogli nimi rozporządzać. A kiedy widzi, że zarządzamy nimi zgodnie z Jego wolą, pomnaża nasz dobytek.

Pieniądze są środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Należą do  Pana Boga, my tylko nimi zarządzamy. Mąż, czy żona to również dar od Pana Boga, dany nam, aby nas uświęcić, aby nam pomóc stworzyć coś pięknego. Tak samo dzieci, nie są naszą własnością, są darem. Dlatego powinniśmy dziękować Bogu za to, co mamy, zająć się Nim w pierwszej kolejności, a On się o nas zatroszczy (zajmij się Panem Bogiem, a On zajmie się tobą). Bo (powtarzając za świętym Augustynem), jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu.

Ostatecznie, najlepiej to:

– Z wyprzedzeniem planować wydatki, aby uniknąć zbędnego, bezmyślnego nabywania;

– Nigdy nie być dłużnym;

– Żyć skromnie;

– Unikać chciwości – kiedy żyjemy w dostatku stajemy się bardziej leniwi i egoistyczni. Chciwy dwa razy więcej traci. Ktoś, kto chce mieć wszystko, traci wszystko, a nawet i więcej;

– Oszczędzać i pomnażać – „Łatwo zdobyty majątek maleje, lecz kto stopniowo gromadzi, pomnaża go”( Prz 13:11);

– Ufać Bogu – Pan Bóg daje bezinteresownie, w zamian pragnie jedynie naszej ufności, wierności i czasu, który jest bezcenny.

Fragmenty, które rozważaliśmy w grupkach:  Mal 3,8 – 10  ; Łk 19, 8-10  ; 2 Kor 9,7