RCS Wrocław

W sobotę 18 listopada mieliśmy okazję (dość sporą grupą, bo w 11 osób) być po raz pierwszy z wizytą w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym dla dziewcząt, który mieści się przy placu Grunwaldzkim. Podczas spotkania dzieliliśmy się swoimi świadectwami, dobrym słowem i modlitwą. Na początku w ośrodku powitały nas siostry Zgromadzenia Siostry Matki Bożej Miłosierdzia. Jedna z nich opowiedziała nam o historii ośrodka, o dziewczynach w nim mieszkających, a także o problemach, z którymi się borykają. Mieliśmy okazję porozmawiać z siostrami, a następnie przeszliśmy do sali, gdzie czekały już na nas ich podopieczne.

Kilkadziesiąt dziewcząt powitało nas ze zmieszanymi uczuciami, jedne były ciekawe, zastanawiały się kim jesteśmy, szeptały między sobą, podśmiewały się, jednak nie zraziło nas to.

Na początku Aldona Górnicka wygłosiła prezentację o kobiecości. Mówiła o godności kobiety, o czystości, o tym, jak współczesny świat wypacza nam wizję kobiecości, jak wmawia się kobietom, jak się powinny ubierać, jak zachowywać, co robić, że seks przed ślubem jest czymś normalnym i tak dalej.

Aldona w przystępny sposób wytłumaczyła dziewczynom, że to nie jest prawda, że nie taki był zamysł Boga, kiedy stwarzał kobietę, że została ona powołana do wyższych celów. Nasi panowie potwierdzili, że sami nie lubią na przykład, kiedy kobieta pali.

Po prezentacji nastąpił czas świadectw, swoje świadectwa wygłosiły trzy osoby – Grzesiek, Łukasz oraz Ania.

Później przeszliśmy do kaplicy, gdzie przy wystawionym Najświętszym Sakramencie modliliśmy się na różańcu. Członkowie Ruchu Czystych Serc czytali rozważania różańcowe zaczerpnięte m.in. z książki o błogosławionej Karolinie Kózkównie pt. „Wolę być taka, jaka jestem”.

Po skończonych rozważaniach przy dźwiękach gitary śpiewaliśmy pieśni uwielbienia. Dziewczyny obdarowały nas własnoręcznie zrobionymi tabliczkami z cytatami świętych, jeden z nich brzmiał:

„Nikt na świecie nie żyje wyłącznie dla siebie. Jesteśmy tu także dla innych.” (św. Grzegorz Wielki)

Później udaliśmy się do stołówki, gdzie na dziewczyny i na nas czekał poczęstunek. Jednak to nie był koniec na dzisiejszy wieczór. Kiedy dziewczyny wróciły do swoich pokojów, siostry zaprosiły nas na uroczystą kolację i rozmowę, gdzie mogliśmy dzielić się naszymi przeżyciami. Była to pierwsza nasza wizyta w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, ale na pewno nie ostatnia.

 

Rozważania Różańcowe

I. Zwiastowanie
Rano, w południe i wieczorem, kiedy rozbrzmiewały dzwony kościelne przypominające o modlitwie Anioł Pański, Karolina chętnie przerywała swoje obowiązki, by odmówić tę modlitwę. Przypominała sobie wówczas wielką tajemnicę wcielenia Boga, a jednocześnie pełną pokory postawę Najświętszej Maryi Panny, której anioł zwiastował, że jeśli się zgodzi, zostanie matką Boga.
Błogosławiona Karolino pomóż nam za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny przyjmować z pokorą wolę Bożą w naszym życiu i z ufnością małego dziecka biec tak jak ty zawsze do Maryi, jak do najukochańszej matki.

II. Nawiedzenie Elżbiety
Była towarzyska, gdy trzeba, wychodziła do ludzi, a ci przychodzili do niej. Stałość jej charakteru sprawiała, że ludzie czuli się przy niej bezpiecznie, wiedząc, czego mogą się po niej spodziewać i że będzie to na pewno dla nich dobre. W tym, co robiła i mówiła, nie było drugiego, trzeciego, dziesiątego dna. Była otwarta, szczera i bezpośrednia, w dzieciństwie wręcz do naiwności.
Błogosławiona Karolino pomóż nam za wstawiennictwem Maryi wychodzić do ludzi z miłością oraz troską, tak jak to robił Jezus i tak, jak to robiłaś ty. Pomóż nam wychodzić zwłaszcza do tych ludzi, którzy czują się samotni i potrzebują wsparcia. A także mieć postawę dziecka Bożego, którą cechuje szczerość, ufność i otwartość na bliźnich oraz ich potrzeby.

III. Narodzenie Pana Jezusa
Od Wielkanocy do Zesłania Ducha Świętego zamiast modlitwy o zwiastowaniu, odmawiała Wesel się nieba Królowo, która przypominała jej o zmartwychwstaniu Chrystusa i o tym, że to Maryja Go urodziła, z wiarą przyjmując obietnicę, że Jej Syn będzie zbawicielem świata. Obu tym modlitwom towarzyszy trzykrotne Zdrowaś Maryjo – dla Karoliny kolejne trzy okazje do ucieszenia się w głębi serca ich odmawianiem.
Błogosławiona Karolino za przyczyną Maryi prosimy cię, pomnóż w nas wiarę, aby Jezus cały czas mógł rodzić się w naszych sercach oraz sercach tych ludzi, do których nas pośle.

IV. Ofiarowanie w świątyni
Nie chciała umierać. Ale jeszcze mocniejszy sprzeciw czuła na myśl o wymuszonym współżyciu i utracie dziewictwa, które przecież chciała ofiarować Panu. Była w stanie oddać życie, gdyż pracowała nad swoim silnym i zdecydowanym charakterem, do tego z pewnością był on wsparty w tamtej chwili działaniem łaski. Było w niej także postanowienie, by za wszelką cenę zachować czystość.
Błogosławiona Karolino, twoje życie składało się z ofiarowanych niebu postów, Komunii Świętych, spowiedzi, aż skończyło się największą ofiarą, czyli twoją śmiercią, którą poniosłaś w obronie czystości. Pomóż nam za pośrednictwem Najświętszej Maryi, naszej Matki, abyśmy mieli siłę i odwagę tak, jak ty bronić naszej czystości i seksualności, ofiarowywać siebie po kawałku każdego dnia, a na końcu byli gotowi ponieść tę największą z ofiar, ofiarę miłości do Jezusa i Maryi.

V. Odnalezienie Pana Jezusa
Dwa tygodnie po porwaniu do domu Kózków przybiegł rano Franciszek Szwiec, powtarzając – „Waszą dziewuchę – w lesie – Karolcię – znalazłem”. Leżała tak, jak ją zostawił zabójca – na plecach, z otwartymi oczami, błękitnymi jak niebo i ku niebu zwróconymi. Ku niebu wyciągała też prawą rękę, w której wciąż zaciskała wyrwaną napastnikowi chustkę.
Błogosławiona Karolino, rodzice odnaleźli twoje ciało dopiero po dwóch tygodniach od twojej męczeńskiej śmierci, jednak nie tracili nadziei, że w końcu cię odnajdą. Za wstawiennictwem Maryi, Królowej Nieba pomóż odnaleźć Jezusa tym, którzy Go wciąż szukają, a nie mogą Go znaleźć. Spraw, by nie tracili nadziei i odnaleźli swoją radość i nadzieję w Panu, tak jak ty ją odnalazłaś. Żeby ta radość i nadzieja doprowadziła nas wszystkich do celu ostatecznego, jakim jest niebo.

 

O autorze Pokaż wszystkie posty

Łukasz Górnicki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *