RCS Wrocław

Łatwo jest krytykować innych i porównywać się z nimi. Tymczasem Pan Jezus uczy nas, że nie powinniśmy się porównywać, bo każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny, i każdego z nas On prowadzi odpowiednią dla niego drogą. Powinniśmy mierzyć ludzi miarą miłości, patrzeć na nich tak, jak Bóg na nas patrzy, a nie spoglądać na innych z góry.

Każdego prowadzę drogą dopasowaną do jego możliwości. Maksymalnie optymalną. Dlatego drogi są różne i nie można komuś zazdrościć jego drogi, jego doznań czy łask. Każdy otrzymuje to, co dla niego najwłaściwsze i najlepsze, choćby wydawało się inaczej. Wy nie macie pełnego rozeznania. Dlatego musicie Mi ufać i godzić się na to, co czynię w waszym życiu. Godzić się z radością i ufnością, bo jest to najlepsze ze wszystkiego, co mogłoby być.   (Świadectwo. Dziennik Duchowy. Alicja Lenczewska)

Trzeba stanąć w prawdzie i popatrzeć na człowieka, że jest jaki jest i takiego go zaakceptować. Często się zdarza, że zakochani patrzą na siebie przez tzw. różowe okulary, nie widzą wad drugiej osoby, a później sami są zaskoczeni, że osoba, którą poślubili nagle stała się inna. Nikt tak naprawdę nie staje się inny, po prostu nie zauważamy pewnych mankamentów, albo nie chcemy ich zauważać, widząc jedynie to, co sami chcemy zobaczyć.

Trzeba się wówczas modlić: Panie, pozwól mi patrzeć na drugą osobę Twoimi oczami. Starać się widzieć tę drugą osobę taką, jaka jest, ze wszystkimi jej wadami i zaletami, zaakceptować ją.

A przede wszystkimi musimy najpierw sami na siebie spojrzeć oczami miłującego Boga Ojca, który nas kocha i akceptuje, niezależnie od tego co robimy. On pragnie naszego szczęścia i chce, abyśmy do Niego zawsze wracali, szczególnie wtedy, kiedy pobłądzimy – Panie, pozwól mi spojrzeć Twoimi oczami na mnie samego, na mnie samą.

Kiedy modlimy się o coś, a Bóg nie spełnia naszych próśb, to dlatego, że chce nam ofiarować coś znacznie lepszego. Wystrzegajmy się fałszywych proroków, nastawienia na siebie, a starajmy się dawać z siebie biorąc przykład z Jezusa, który samego siebie ofiarował, aby nas odkupić i zapewnić nam życie wieczne.  My mamy upodabniać się do Boga Ojca i stawać się dla innych darem. Módlmy się więc – Panie, uczyń nas lepszym darem dla innych.

Przede wszystkim powinniśmy się zastanowić, czy jesteśmy dobrą czy złą budowlą? Czy jesteśmy ugruntowani? Czy mamy silny fundament? Jeżeli tak, to gdzie jest nasz fundament? Jesteśmy domem na piasku czy na skale (MT 7, 24-27)? Czy wolimy zdawać się na własne siły, czy jednak wszystko opieramy na Panu Bogu? Tak jak w tej piosence:

“Jezus nam daje wsparcie jak skała. Przy nim dom przetrwa i burzę i sztorm. Jeśli budować chcesz bez Boga, swój dom narażasz siebie i bliskich na sztorm. Jezus nam daje wsparcie jak skała…”

Bo przecież my słudzy nieużyteczni jesteśmy (Łk 17,7-10) sami z siebie nic nie potrafimy, w większości robimy to, co chcemy robić, a nie to, co powinniśmy robić, a powinniśmy wypełniać Jego wolę. Nawet uważając się za słabego i niedołężnego musimy pamiętać o tym, że Pan Bóg nie powołuje zdolnych, tylko uzdalnia powołanych, do miłości, a w miłości nie ma lęku. Nawet jeśli mamy jakieś lęki, to powinniśmy prosić Boga Ojca, aby pomógł nam pokonać lęki. Ufać, że On te lęki pokona.

Nasza służba Bogu jest łaską, wszystko jest łaską, na co dzień mamy wypełniać wolę Boga, nawet jeśli nam się wydaje, że to nie jest wielkie. Nie możemy być lepsi od Pana Boga, nie możemy mieć łatwiejszego życia, On był odrzucony, a czemu nam miałoby być lepiej?

Fragmenty z grupek:

Łk 17,7-10

1Kor 14; 1-3

Mt 7, 7-8

Wnioski z grupek:

– Na modlitwie powinniśmy uważać na słowa, nie mówić za dużo (Nie bądźcie gadatliwi jak poganie – Mt 6,7). Najdoskonalsza modlitwa to milczenie;

– Słowa mają moc, słowami możemy kogoś pobłogosławić lub przeklnąć, zbudować lub niszczyć;

– Powinniśmy rozeznawać nasze dary duchowe, dary od Ducha Świętego (Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie – 1 Tes 5, 19) ;

– Powinniśmy się modlić o miłość, o bycie darem dla innych.

O autorze Pokaż wszystkie posty

Łukasz Górnicki